Potwierdzają się nasze przypuszczenia: bilety na tej trasie są o połowę tańsze. No cóż, „frycowe" trzeba zawsze, gdzieś zapłacić.
Po przyjeździe do Puno od razu na dworcu autobusowym zbieramy wszelkie niezbędne informacje dotyczące dalszego etapu podróży - ceny przejazdów autokarowych, firmy przewozowe do Cuzco, propozycje tras przejazdu wraz ze zwiedzaniem najbardziej atrakcyjnych miejsc.
Dopiero potem decydujemy się na taksówkę do wybranego w Internecie hotelu.
Tu całkiem pewnie, jak tubylcy (przynajmniej tak nam się wydaje), negocjujemy cenę dwóch dni pobytu i całodzienną wycieczkę na pływające wyspy Uros oraz na Isla Taquile, słynącą z wyrobów tkackich. Z negocjacji jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani!
Wieczorem spacer po Puno - nowe kolory, nowe stroje i KAPELUSZE!
O czapkach i kapeluszach w Peru można napisać książkę i wydać przepiękny album. Jest cała filozofia co, kto i kiedy może nosić. Inne dla dzieci, młodzieży, dorosłych, kobiet, mężczyzn, osób ważnych...Może następny lot do Peru będzie inspirowany tym tematem?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz